Skorpion w namiocie biurowym. Kazimierz Dziewanowski.
(Sudan, Sudan Południowy)
Książka ta wydana w 1964 roku mogłaby wydawać się zupełnie bezużyteczna i nikomu niepotrzebna dzisiaj. Jest jednak dobra i bardzo ciekawa dzięki autorowi, który tak opisuje Sudan, aby były to informacje aktualne i dziś. Widać, że świat arabski jest dla pana Dziewanowskiego tematem bardzo interesującym. Oprócz przedstawienia znanych z historii Sudanu postaci takich jak Gordon, Kitchener, Emin Pasza czy w końcu sam Mahdi, autor maluje obraz zwykłych Sudańczyków zarówno z Północy jak i z Południa, z którymi spotyka się podczas swoich wizyt. Pamiętajmy, że w tym czasie Sudan był jeszcze największym krajem afrykańskim i nie było mowy o secesji Południa – przynajmniej oficjalnie. Zwiedzimy Chartum, Port Sudan i Dżubę oraz zanurzymy się w świecie arabskim i chrześcijańsko-animistycznym. Dobra książka. Cytaty:
„Egipt rządził Sudanem w latach 1819 – 1883.”
„Potem przyszedł człowiek o imieniu Mohamed, zwany Mahdim. Jego powstanie nie było bynajmniej kierowane przeciw niewolnictwu. Przeciwnie, sam Mahdi stał się w błykawicznym tempie właścicielem tysięcy niewolników, przy czym szczególnie łaskawym okiem patrzał na młode niewolnice.”
„Zmarły prorok (Mahdi) nigdzie nie ma swojego grobu. Kiedyś leżał w tym właśnie miejscu i pod taką kopułą. Ale budynek zniszczyła artyleria angielska, zwłoki zaś proroka kazał Kitchener wrzucić do Nilu, skąd nikt ich nie wyłowił.”
„Być podróżnikiem to obecnie zawód; zawód, który polega nie na odkrywaniu po latach studiów – jak można by sądzić – faktów dotychczas nie znanych, lecz na przebywaniu wielkiej ilości kilometrów i gromadzeniu zdjęć fotograficznych lub filmowych, i to najchętniej kolorowych.” Claude Levi -Strauss
„Sudan otrzymał statut anglo-egipskiego kondominium. Egipska była w tylko nazwa.”
„Jest też arabskie powiedzenie: `Pan Bóg jak tworzył Sudan, to się śmiał`”
„Polecam Dżubę nerwowym. Tutaj jest spokój. Taki spokój, że po dwóch dniach pobytu człowiek czuje, iż krew zaczyna mu wolniej krążyć. Pachną kwiaty, spacerują garbate krowy, z rzadka tylko przejedzie samochód. Morderstwa, napady – to się tutaj nie zdarza. ”
