Ostatni król Szkocji. Giles Foden.
Przedstawiona we wciągający i pochłaniający sposób sylwetka dyktatora Ugandy Idi Amina stanowi temat przewodni tej książki. Autorowi, który sam w Afryce spędził dużo czasu, mogę zarzucić jedną tylko rzecz – pomieszał fikcję z faktami. Pomimo tego, jest to bestseller, który doczekał się ekranizacji i świetnie oddaje atmosferę lat 70-tych, kiedy psychopatyczny dyktator, pochodzący z małego plemienia Kakwa, z północno-zachodniej części kraju terroryzuje całe państwo i morduje kilkaset tysięcy rodaków. Wszystkich szczegółów z życia Amina dowiadujemy się z relacji jego osobistego lekarza – Szkota będącego na praktyce w Ugandzie – Nicholasa Garrigana, główego bohatera książki. Warto sięgnąć po tą pozycję, nawet jak ktoś (tak jak ja) fikcji nie lubi, chociażby po to aby przeżyć atmosferę Ugandy z czasów Miltona Obote i Idiego Amina Dady. Cytaty:
„Amin oświadczył w przemówieniu, że we śnie nawiedził go pomysł Wojny Ekonomicznej.”
„Jeśli Szkoci zechcą, abym został ich królem, zostanę nim.”
„… woda zawsze spada w doliny, nigdy zaś nie płynie pod górę, na szczyty.”
„Kadzidło nie pomoże, jak coś gnije.”
„W kilku słowach chcę zapewnić, że pana kocham i gdyby pan był kobietą, poważnie bym się zastanawiał nad ożenkiem, chociaż pańska głowa pełna jest siwych włosów. Ale ponieważ jest pan mężczyną, możliwość taka nie zachodzi.”
„Jak cię swędzi tyłek, to nie przestanie cię swędzieć, jeśli pójdziesz gdzieś indziej.”
„Miodowód to mały ptaszek. Podskakuje sobie, wiodąc miodożera do ula, do którego sam nie może się dostać, bo ul jest zbyt solidnie zbudowany. Miodożer rozbija go przednimi łapami, je do syta, a i tak zostaje dość dla ptaszka. Już wcześniej słyszałem coś podobnego – zaskoczyło mnie jednak to, w jaki sposób miodożer broni się przed pszczelimi żądłami: najpierw wydrapuje niewielką dziurę w ulu, potem odwraca się, napina i odurza je cuchnącym gazem z tyłka.”
