Wojna Emmy. Deborah Scroggins.
Książka to wybitna i fascynująca. Opowiada historię młodej Brytyjki, Emmy McCune pracującej w jednej z organizacji humanitarnych działających w Sudanie Południowym (wtedy w Sudanie przed podziałem). Emma zakochuje się nie tylko w Afryce, ale także w lokalnym watażce, który z czasem staje się, już po śmierci Emmy, czołowym politykiem kraju – wiceprezydentem Sudanu Południowego. Piękna dziewczyna, bo natura obdarzyła ją nietuzinkową urodą, wychodzi za mąż za Rieka Machara i chcąc, nie chcąc uczestniczy w wojnie domowej dążąc do przejęcia wraz z nowym mężem kontroli nad całym ruchem powstańczym na południu Sudanu. Równolegle do opisu życia Emmy autorka przedstawia realia i okropności wojny domowej, mechanizmy funkcjonowania pomocy humanitarnej i historię Sudanu wraz z czołowymi jej postaciami takimi jak Mahdi czy Gordon. Dawno nie czytałem tak dobrej książki. Cytaty:
„Jedyną słabością, na zaspokajanie której Mahdi pozwalał sobie i swoim ludziom, było obcowanie z pięknymi kobietami; za picie alkoholu lub palenie tytoniu w obozach wymierzał srogie kary. Zapewniał, że w tym, jak i we wszystkim innym wiernie naśladuje proroka Mohameta.”
„Gdyby Bóg ukarał człowieka za jego grzechy ani jedno stworzenie nie pozostałoby przy życiu.” Koran
„W czasach głodu rodzina oddaje dziecko w zastaw innej, bogatszej rodzinie. Bogatsza rodzina płaci za dziecko, a ono wykonuje u niej różne prace domowe i otrzymuje posiłki. Kiedy sytuacja się poprawia, rodzice mogą odkupić dziecko… Pewnie wydaje ci się to dziwne, ale kiedy ludzie są głodni, zrobią wszystko, żeby ocalić siebie i swoich najbliższych.”
„Jak powiadają Nuerowie: `Więcej ludzi zostało zabitych z powodu sporu o krowę niż z jakiejkolwiek innej przyczyny`”.
„… gdybyś należał do ludzi, którzy zapinają pasy, w ogóle nie zamieszkałbyś w Afryce.”
„W południowym Sudanie zmarłych jest wielu, a żywych mało.”
