Sztuka Afryki w zbiorach polskich. Wacław Korabiewicz.
To nie duża książka, jedynie trzydzieści stron plus ponad sto fotografii. Dla miłośników i znawców sztuki Czarnego Kontynetu będzie to oczywiście za mało. Dla mnie także wydało się to nazbyt okrojone. Akapit o maskach, o których autor pisze bardzo ciekawie, mógłby być rozwinięty do co najmniej kilkudziesięciu stronic. Trzeba jednak nacieszyć się tym, co podróżnik, lekarz i kolekcjoner eskponatów etnograficznych, przygotował nam. Same zdjęcia także są ciekawe – choć monochromatyczne w większości – ukazują kunszt rzeźbiarzy afrykańskich. Cytaty:
“Najwyższy poziom osiągnęły rzeźby następujących plemion idąc od zachodu: Banda i Baga w Gwinei, Baule i Senufo w Republice Kości Słoniowej, Bobo w Republice Górnej Wolty (Burkina Faso – przypis autora), Bambara i Dogon w Republice Mali, Joruba w Nigerii, Bakuba i Baluba w Kongo, (DRC – przypis autora), Bali i Bamum w Kamerunie oraz Mawia w Mozambiku”.
