Ife. Frank Willett.
Figury Ife wykonane z brązu (albo terakoty), obok tych z Beninu w Nigerii, zalicza się do najwspanialszych osiągnięć sztuki afrykańskiej. Ośrodek, a właściwie jorubskie państwo-miasto, o nazwie Ife zwane niegdyś “Czarnymi Atenami” czasy swojej świetności miał mniej więcej od XII do XV wieku. To właśnie o tej kulturze i jej wytworach czyli głowach z brązu przedstawiających władców, figurach z terakoty i maskach jest właśnie ta książka. Prócz tego dowiemy się co nieco o mitologii ludu Jorubów i ich bóstwach. Jest tam może za dużo detali dotyczących techniki wykonania tych dzieł sztuki i dla laika, takiego jak ja, może być to trudne do zapamiętania, ale polecę tą książkę każdemu, kto choć trochę interesuje się sztuką Afryki, a w szczególności Jorubów z Nigerii. Jest tutaj załączonych mnóstwo fotografii, kolorowych i czarno-białych, przedstawiających opisywane artefakty. Cytaty:
“Olokun, któremu poświęcono gaj, jest bogiem morza, a także bogactwa, prawdopodobnie dlatego, że bogactwo napływało właśnie zza morza”.
“Do dziś w uroczystościach pogrzebowych Jorubów osoba w masce, egungun, przyjmuje na siebie rolę zmarłego i informuje żywych, czy jest zadowolona z pogrzebu. Lud Bini ma zwyczaj wybierania jednego członka rodziny zmarłego, który reprezentuje nieboszczyka, przy czym obowiązuje go zakaz mówienia, nie wolno także oglądać jego ust”.
“We współczesnych nigeryjskich społecznościach, takich jak Bini i Jorubowie, istnieje przekonanie, że każdy człowiek posiada duchowy odpowiednik własnej osoby, który należy karmić, żeby zapewnić sobie powodzenie. Za pomocą czarów można oddziaływać na daną osobę atakując jej duchowego odpowiednika”.
“Według znawcy dziejów Beninu, Jacoba Egharevby, istniał zwyczaj wysyłania głowy Oby do Ife w celu dokonania pochówku, z powrotem natomiast otrzymywano głowę z brązu. Król Beninu – Oguola – uważał, że byłoby znacznie prościej, gdyby Oni z Ife przysłał jednego ze swych odlewników do Beninu, który nauczyłby plemię Bini wytwarzać takie głowy”.
“Pierwsze kontakty Europy z południową Nigerią nawiązały się poprzez Benin, a o Ife wspomina się tylko jako o mieście położonym gdzieś w głębi kraju. Aż do XIX wieku Europejczycy nie utrzymywali żadnych kontaktów z Ife. Benin pozostawał w mniej lub bardziej stałych kontaktach z Europą i z chwilą upowszechnienia się odlewnictwa nia miał trudności z nabywaniem potrzebnych surowców sprowadzanych przez kupców z wybrzeża aż z odległej Europy. Ife natomiast, pozbawione tych możliwości, zdane było prawdopodobnie na na dostawy z odleglejszej północy szlakami handlowymi biegnącymi przez Saharę lub dolinę rzeki Benue, czemu mogło przeszkodzić rozprzestrzenianie się islamu w XV i XVI wieku”.
