Kuba

Kuba jest piękna. Hawana jest śliczna. Morze jest cudowne. Plaże bajkowe. Muzyka nie ma sobie równych. Kobiety sami powinniście zobaczyć. Ale to nie wszystko.

Notatka z trasy (..................)

Przejechaliśmy od Vinales do Santiago de Cuba i mamy mniej lub bardziej zarysowany obraz tego kraju. Z tym, że krajobraz to nie wszystko, a właściwie niewiele jeżeli chodzi o Kubę. Generalnie w skrócie podsumować można, że rzeczywistość kubańska to jedna wielka tragedia. ‘No es facil’ czyli nie jest łatwo, jak powtarzają czekający na cud mieszkańcy wyspy, to tylko delikatne określenie codziennego życia. Nie jest łatwo żyć na Kubie, nie jest łatwo wyjechać, nie jest łatwo zdobyć pieniądze, jedzenie, cokolwiek. Średnia miesięczna pensja to równowartość 8-13 dolarów amerykańskich za które można tu kupić 10 puszek piwa. Śmieszne. Większość artykułów jest na kartki albo za peso convertible czyli walutę wymienialną na dolary, która jest praktycznie poza zasięgiem przeciętnego Kubańczyka. Są oczywiście „oazy dobrobytu” czy „Pewexy” jak kto woli, ale na próżno szukać tam przeciętnych obywateli.