Kuwejt

Odwiedziliśmy Kuwejt wracając z Omanu do domu, korzystając z faktu, że bilet powrotny tureckich linii lotniczych na wylot z tego kraju kosztował tyle samo co powrót z Muskatu. Okazja nie do powtórzenia, więc nie mogliśmy jej przegapić. Na przelot pomiędzy tymi dwoma krajami najlepiej nadają się linie Gulf Air, które oferują bardzo tanie połączenia, kilka razy dziennie z miasta Kuwejt do stolicy Omanu i odwrotnie z przesiadką w Bahrajnie.

Wydawałoby się, że stolica Kuwejtu to nudne, duże, drogie i brudne miasto. Nic bardziej mylnego. Ogromna metropolia ma do zaoferowania wiele atrakcji. Jedynym minusem jest to, że faktycznie tanio nie jest, ale przy odrobinie wcześniejszego planowania można koszty znacznie obniżyć. Może z wyjątkiem cen noclegów.
Zabudowa ścisłego centrum miasta Kuwejt przypomina duże amerykańskie aglomeracje. Brak chodników, kilkupasmowe autostrady i duży ruch zmuszają nas do przemieszczania się taksówkami. Odległości między atrakcjami też są dość spore.
Poznawanie miasta Kuwejt rozpoczynamy od lokalnego targu, gdzie najciekawszą częścią jest targ rybny. Można tutaj kupić lub popatrzeć na dziesiątki gatunków ryb i owoców morza, a także obserwować jak wygląda licytacja towarów.
Podobnie jak w Omanie daktyle i granaty są bardzo popularnym towarem handlowym.

Ten wpis został opublikowany w kategorii podroze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *