Urugwaj

To niewielki, jak na Amerykę Południową, kraj. Urugwaj jest blisko dwa razy mniejszy od Polski, zamieszkany przez 3,5 miliona ludzi. Zamożny według latynoskich standardów. Faktycznie żyje się tutaj spokojnie i dostatnio. Nie widać biedy wszechobecnej w brazylijskich favelach czy peruwiańskich pueblos jovenes. Najbardziej zaludnionym regionem kraju jest „costa” czyli wybrzeże. To tutaj znajduje się stolica kraju Montevideo, która zrobiła na mnie bardzo miłe wrażenie. Jest tu dużo spokojniej niż w hałaśliwym i trochę niebezpiecznym Buenos Aires. Urugwaj znany jest też ze swoich atlantyckich, piaszczystych plaż. Niestety korzystać z nich można tylko w sezonie letnim. Na zimę trzeba się przenieść do Brazylii.
Wszechobecna yerba mate. W Urugwaju nie uprawia się ostrokrzewu paragwajskiego, ale otrzymywaną z niego yerba mate pije prawie każdy. Urugwaj sprowadza liście tej rośliny w stanie nieprzetworzonym po to aby u siebie przygotować ją na własny sposób. Niektórzy cenią ten napój bardziej niż alkohol i inne używki. Mi zasmakował bardzo. Blisko dwa kilogramy yerba wylądowały w Polsce w moim plecaku. Wystarczy na parę tygodni.
Montevideo, zamieszkiwane przez blisko połowę mieszkańców kraju (ponad 1,5miliona), jest stolicą Urugwaju od 1828 roku. Warto zobaczyć tutaj stare miasto pełne kolonialnych zabudowań. Pamiątką tych czasów jest Puerta de la Ciudadela. Najstarsza sala w Montevideo znajduje się w pięknym Teatro Solis. Pomnik największego bohatera narodowego Jose Gervasio Artigasa znajduje się na Plaza Independencia. Warto odwiedzić także Mercado del Puerto – portową halę tragową z 1868 roku. Mieszczą się w niej restauracje, kawiarnie i sklepy. To także miejsce spotkań wielu artystów. Ciekawą dzielnicą jest Pocitos. Jej największa atrakcja to bulwar, który przebiega wzdłuż wybrzeża i łączy ze sobą liczne plaże.
175 kilometrów na zachód od Montevideo, nad rzeką La Plata leży Colonia del Sacramento. Najpopularniejsze miejsce w Urugwaju, gdzie tysiące Argentyńczyków spędzają weekendy w okresie wakacji.
Centrum historyczne Colonii, zbudowane przez Portugalczyków, a później rozbudowane przez Hiszpanów, zostało wpisane w 1995 jako jedyny obiekt z Urugwaju na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Urugwajczycy, podobnie jak ich argentyńscy sąsiedzi, uwielbiają wołowinę. Na zdjęciu widać „parilla” czyli rodzaj dania z grilla, mieszanki różnych części mięsa wołowego, od wątróbki, przez żeberka po nadziewane jelita.

Ten wpis został opublikowany w kategorii podroze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *