Meksyk

Meksykanie – potomkowie Majów

Meksyk w liczbach/fakty:

Stolica: Meksyk
Obszar: 1,972 miliony km2
Ludność: 100 milionów
Języki: hiszpański, języki lokalne Indian (m.in. języki Majów)
Religia: katolicy 89%, protestanci 6%, inni 5%
Waluta: 1 nowe peso meksykańskie (Mex$) = 100 centavos

Ciekawostka – Święto zmarłych.
Najważniejszym świętem w Meksyku jest Dia de los Muertos – Święto zmarłych. Meksykanie wierzą, że dusze zmarłych powracają na ziemię i pozostają z żyjącymi przez noc z 1 na 2 listopada. Panuje wtedy atmosfera przyjaźni i święta. Dzieci tłoczą się na targach, kupują kartonowe trumny i wypisują imiona żyjących, kupują także papierowe szkielety i czaszki z cukru przypominające rzeźby azteckie. Wieczorem 1 listopada ludzie przynoszą na cmentarze ofiary z kwiatów i owoców, palą świece i śpiewają na grobach bliskich. Większość tych obyczajów wywodzi się z czasów przed konkwistą , ale są związane z katolickimi Zaduszkami.

Przejście graniczne z USA w El Paso. Lokalnym autobusem jedziemy przez Chihuahua do Creel w górach Sierra Madre Occidental. Jest ciemno, ale kierowca jedzie bez świateł. „Taki zwyczaj” – odpowiedział mi jeden z pasażerów. No tak, taki zwyczaj. Dobrze, że w Polsce nie mamy podobnych.

Późnym wieczorem dojeżdżamy szczęśliwie do Creel, gdzie udajemy się do małego hoteliku u pani Lilly. „Mi casa es tu casa” (Mój dom jest Twoim domem) słyszymy już w drzwiach. Rano z jej synem jedziemy nad jeden z najwyższych wodospadów w kraju – Cascada de Basaseachi – 298m. Siedem godzin spędzonych w starym dwudziestoletnim garbusie jednak opłaca się – widok niesamowity.

Wodospad znajduje się w jednym z wąwozów Barranca del Cobre. Na terenie tych i otaczających wąwozów żyją Indianie Tarahumara znani z wytrzymałości w biegach na dłuższych dystansach. Dzisiejsi Tarahumara są w stanie pokonywać dystanse 160 km bez zatrzymywania się. Bieganie jest bardzo ważnym elementem w ich życiu. Nazywają siebie „Raramuri” co oznacza „szybcy biegacze”.

Z małego i dość chłodnego Creel przemieszczamy się na zachód do Los Mochis. Jedziemy słynną koleją zwaną Ferrocarril Chihuahua al Pacifico. To niezwykłe osiągnięcie sztuki inżynierskiej, obejmujące 39 mostów i 86 tuneli, łączy górzystą część kraju z wybrzeżem Pacyfiku.

Z Los Mochis udajemy się na południe poprzez Mazatlan do Guadalajary w stanie Jalisco. Tradycja picia tequilli i noszenia dużych, okrągłych kapeluszy miała swój początek właśnie w Guadalajarze. Jest to drugie największe miasto Meksyku – ponad 5 000 000 mieszkańców. Słynie ono z muzyki mariachi i meksykańskiego rodeo. Suchy, łagodny klimat i malownicze okolice to wizytówka tego miasta.

Koło Guadalajary znajduje się miasto Tequila. Tu mieszczą się fabryki słynnego trunku, Sauza i Jose Cuervo. To właśnie stąd eksportuje się tequilę nie tylko do innych meksykańskich stanów, ale na cały świat. Jedynie w stanie Jalisco i na wyznaczonych terenach czterech innych stanów można legalnie uprawiać agave weber – roślinę używaną do produkcji tequili.

Ze słonecznej Guadalajary kierujemy się do miasta dziwnego i zarazem trochę przerażającego – do miasta Meksyk.

Nie ma większej metropolii na kuli ziemskiej – ponad 26 milionów ludzi (niektóre źródła podają koło 20 milionów) mieszkających razem. Ponad tysiąc osób osiedla się każdego dnia w tym mieście. Prawie trzy czwarte ludności całego kraju mieszka właśnie w tym mieście. Stwarza to ogromne kłopoty komunikacyjne i środowiskowe. Władze nie radzą sobie z problemem zanieczyszczenia środowiska. Wprowadzano różne projekty mające na celu zmniejszenie emisji spalin samochodowych, np. „Hoy No Circula” (Dzisiaj Nie Jedź) polegający na tym, że każdy samochód nie mógł wyjeżdżać w jeden dzień tygodnia. Program nie przyniósł zamierzonych efektów. Spora część osób kupiła kolejne auta lub zaczęła wypożyczać. Wprowadzono bardziej rygorystyczny program „Doble Hoy No Circula” zabraniający wyjazdu samochodów w dwa dni tygodnia. Efekt? Mieszkańcy stolicy zaczęli masowo korzystać z taksówek, których tysiące pędzą po ulicach dzisiejszego Meksyku. Skażenie powietrza zmniejszało się czasowo, ale nie było to rozwiązanie długoterminowe – znacznie utrudniało dojazd ludzi do pracy.

Problem zanieczyszczenia powietrza niestety dalej nurtuje naukowców, a zwykli obywatele doświadczają negatywnych efektów przeludnienia. Bardzo niska średnia długość życia, duża śmiertelność noworodków i szereg schorzeń nękających ludzi to tylko niektóre z problemów, z jakimi stykają się mieszkańcy metropolii.

Meksyk to nie tylko smog, hałas i brudne ulice pełne biednych i żebrzących ludzi. Meksyk to miasto pełne życia. Jest tam mnóstwo restauracji, barów, dyskotek, muzeów, kościołów i innych interesujących miejsc. Miasto wyraźnie dominuje na resztą regionów w kraju. Jak powiedział jeden z Meksykanów: „Lo que ocurre en Mexico, ocurre en el DF” (To, co dzieje się w Meksyku, dzieje się w stolicy – mieście Meksyk).

Na północny wschód od stolicy w otoczonej górami dolinie Valle de Mexico leży strefa archeologiczna Teotihuacan, znana głównie z piramid Słońca i Księżyca. Kiedyś było to największe starożytne miasto Meksyku, zamieszkiwane przez ponad 200 tysięcy ludzi. Dzisiaj …

Z miasta Meksyk przemieszczamy się na południe do Oaxaca. Niestety nie starcza nam już czasu na odwiedzenie południowych stanów, np. Chiapas, więc szybko docieramy do granicy z Gwatemalą. (o tym kraju i jego mieszkańcach już w następnej części – Tajemnicze ruiny Gwatemali)

Ten wpis został opublikowany w kategorii podroze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *